Celiak, a bycie rodzicem

Wychowanie dzieci to cudowne doświadczenie. Ale jak zachowywać się i pomagać naszej pociesze, gdy ta nie toleruje glutenu? Ten artykuł rozwiewa wątpliwości.

Celiakia to specyficzna choroba o bardzo nieprzyjemnych objawach i nieleczona może doprowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Ale gdy przestrzega się diety bezglutenowej, można czerpać z życia pełnymi garściami.

Trudna nazwa i skomplikowany przebieg choroby sprawiają, że nawet dorośli potrzebują trochę czasu, by ją zrozumieć.  A co z dziećmi?

Rodzic dziecka, u którego zdiagnozowano celiakię, stoi przed ogromnym wyzwaniem. Nie tylko musi przygotować się do zmiany stylu życia swojej pociechy, ale powiadomić o tym także najbliższe otoczenie. Droga mamo, drogi tato! Wiedza zmniejsza strach – im więcej wiecie o bezglutenowym życiu, tym łatwiej będzie przekazać tę wiedzę maluchowi. Dlatego Schär oferuje wiele materiałów offline i online, które pomagają rodzicom w codziennym życiu, gdy ich dzieci cierpią na celiakię.

Article9038_Parental.jpg

Publikacją, którą koniecznie powinno się przeczytać, jest Celiakia i dieta bezglutenowa – praktyczny poradnik. Ten praktyczny poradnik wydało Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej. W ciągu 10 lat działalności Stowarzyszenia przewodnik był udoskonalany i zawsze można liczyć, że znajdują się w nim zaktualizowane informacje. To dlatego często to właśnie tę książkę lekarze i dietetycy dają swoim pacjentom zaraz po zdiagnozowaniu u nich celiakii.

Diagnozę celiakii można postawić u dzieci już około półtorarocznych. Wczesne wykrycie choroby sprawia, że łatwiej wprowadzić bezglutenowy styl życia. Rodzice często nie traktują celiakii jak choroby, ale raczej cechę charakteru – cechę organizmu dziecka. Maluch, który nigdy nie jadł produktów zawierających gluten (pączków, sosów, ciastek itd.), wyrobi sobie własne smaki dzieciństwa. Wczesna diagnoza daje też czas rodzicom na przygotowanie się do „bezglutenowych rozmów”. Kiedy dziecko idzie do przedszkola czy szkoły, rodzic ma już za sobą lata doświadczeń w tym względzie. Sytuacja wygląda odrobinę inaczej, gdy diagnoza zostanie postawiona dziecku w wieku szkolnym.

Rodzicu, przede wszystkim zachowaj spokój i umiar. Przestrzeganie tych trzech zasad przeprowadzi was przez tę zmianę:

  • Nie bądź nadopiekuńczy!
  • Nie rób wyjątków w diecie bezglutenowej!
  • Nie podkreślaj odmienności bezglutenowych produktów!

Te zasady mogą się wydawać bardzo proste, ale ich wpływ na całą resztę życia malucha z celiakią jest nieoceniony. Rodzice dzieci z chorobami przewlekłymi starają się otoczyć je szczególną troską i uchronić przed czyhającym zewsząd niebezpieczeństwem. Mogą jednak w ten sposób wpaść w pułapkę tłamszenia dziecka i chroniąc jego jelita, bardzo szkodzą psychice. Tutaj psychologowie radzą szukać złotego środka: edukować na temat celiakii dziecko, jego nauczycieli, przyjaciół i ich rodziców, ale również pokazywać dziecku, że mu ufamy i wierzymy w jego mądrość.

Dieta bezglutenowa poprawia stan zdrowia osoby z celiakią tylko wtedy, gdy jest stosowana konsekwentnie i bez wyjątków. Ta zasada szczególnie powinna być przestrzegana przez babcie i dziadków – słynących z rozpieszczania wnucząt. Gluten dostarczany organizmowi nawet w śladowych ilościach czy okazyjnie nadal jest szkodliwy! Zjedzenie jednego pączka czy spróbowanie ciasteczka uczy dziecko oszukiwania podczas diety i buduje u niego nowy nawyk żywieniowy, który może wywołać nieodwracalne szkody w jego organizmie.

Ostatnia zasada pomoże żyć szczęśliwie całej rodzinie. Pozytywne nastawienie przyda się zarówno osobie z celiakią, jak i jej najbliższym. Rodzicu, nie podkreślaj, jak „inne”, „lecznicze” i „ważne” jest jedzenie twojego dziecka. Maluch zapamięta tylko to, że jest inny i nie może jeść tego, co reszta rodziny. Wielkim niebezpieczeństwem jest fakt, że może poczuć się gorszy. Podejście racjonalne, które zalecają psychologowie, odwołuje się do prostych zdań: „Kanapkę robimy tak samo. Kładziemy ten sam ser i tego samego pomidorka. Jedyną różnicą jest to, że twoja kanapka jest z bezglutenowego chleba z tej półeczki, a moja ze zwykłego chleba z innej”.

Spodobał ci się ten artykuł? Koniecznie przeczytaj kolejny!